Twoja Niezapomniana podróż już czeka!

Dalmacja z Kasią Baczyńską – 6 miejsc, które pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia

Kiedy mówimy Dalmacja, myślimy: słońce, kamienne miasteczka, krystaliczne morze i zapach rozgrzanych sosen. Ale dla mnie – dla Kordiana – Dalmacja zaczęła się naprawdę wtedy, gdy razem z moją grupą ruszyliśmy w podróż z Kasią Baczyńską. Kasia to nie tylko przewodniczka – to prawdziwa specjalistka od Chorwacji, zakochana w tym kraju i potrafiąca pokazać go tak, że człowiek wraca do domu z sercem pełnym emocji i głową pełną wspomnień.

Pałac Diokleciana w mieście Split – Chorwacja

Oto 6 miejsc, które Kasia nam pokazała – każde z nich inne, wyjątkowe i warte odkrycia.

1. Pałac Dioklecjana w Splicie – serce dawnego imperium

To właśnie od Splitu rozpoczęliśmy naszą dalmatyńską przygodę. Kasia poprowadziła nas przez labirynty dawnego pałacu Dioklecjana – jednego z najlepiej zachowanych zabytków późnego antyku, wpisanego na listę UNESCO. To niesamowite uczucie – spacerować po starożytnych murach, które dziś są tętniącym życiem centrum miasta. W cieniu kolumn, przy dźwiękach dalmatyńskiej muzyki, mogliśmy się poczuć jak podróżnicy w czasie. Kasia opowiadała o cesarzu, który zbudował tu swoją rezydencję, i o tym, jak pałac przez wieki przekształcał się w żyjące miasto. Zachwyceni wspięliśmy się też na wieżę katedry św. Duje, skąd roztacza się jedna z najpiękniejszych panoram nad Adriatykiem.

2. Brela i plaża Punta Rata – gdzie sosny sięgają morza

Jedno z najpiękniejszych miejsc, które pokazuje Dalmacja – Brela. Miasteczko otoczone górami i morzem, z bajeczną plażą Punta Rata, uznawaną przez Forbes i Lonely Planet za jedną z najpiękniejszych na świecie. Spacerując z Kasią zacienionym deptakiem, czuliśmy, że tu naprawdę odpoczywa dusza. Krystaliczna woda, zapach żywicy, smak lodów z lokalnej lodziarni i historia zatopiona w skałach – Brela to miejsce, do którego się tęskni od chwili wyjazdu.

3. Wyspa Hvar i Twierdza Hiszpańska – piękno z widokiem na Adriatyk

Na Hvarze słońce świeci ponad 2700 godzin rocznie, a Kasia z uśmiechem mówi, że to wyspa szczęścia. I coś w tym jest. Wspięliśmy się z nią na Twierdzę Španjola, z której podziwialiśmy panoramę miasta, Wysp Piekielnych i błękitne wody ciągnące się po horyzont. Wieczorami przesiadywaliśmy na kamiennych placach, gdzie czas płynął wolniej, a opowieści Kasi tworzyły tło dla naszego zachwytu. Dowiedzieliśmy się, że to tutaj powstał pierwszy teatr publiczny w Europie!

4. Wyspa Brač i plaża Zlatni Rat – złoty róg marzeń

Na wyspie Brač poczuliśmy, co znaczy kontakt z naturą i dalmatyńską kulturą. Kasia zabrała nas na Zlatni Rat – słynną plażę, która zmienia kształt w zależności od wiatru i prądów morskich. Kąpiel w przejrzystej wodzie i błogi relaks w cieniu drzew oliwnych był tylko początkiem – odwiedziliśmy też kamienne miasteczka, zaglądaliśmy do szkoły kamieniarstwa w Pučišća i smakowaliśmy lokalne wino w rodzinnej winnicy. Kasia zna tu każdy zakątek – i widać, że gospodarze ją kochają.

5. Wyspa Vis i plaża Stiniva – dzikość, która zachwyca

Z dala od tłumów, na oddalonej o 45 km od lądu wyspie Vis, dotarliśmy do najbardziej dzikiej i zachwycającej plaży – Stiniva. Kasia poprowadziła nas do niej stromym szlakiem, ale można też przypłynąć od strony morza – co zrobiła część naszej grupy. Woda była tu przejrzysta jak szkło, a klify otaczające zatoczkę dawały poczucie intymności i przygody. Wieczorem w miasteczku Komiža zjedliśmy najlepsze kalmary w życiu, a Kasia opowiedziała nam, jak kręcono tu „Mamma Mia 2”.

Delfiny na Dalmackim wybrzeżu

6. Błękitna Jaskinia na Biševo – magia światła pod wodą

To miejsce trudno opisać słowami. Gdy wpłynęliśmy do Modrej Špilji, a cała komnata rozbłysła nieziemskim błękitem – zapanowała cisza. Kasia tylko się uśmiechała. Wiedziała, że to jeden z tych momentów, które zostają z człowiekiem na zawsze. Biševo urzekło nas też cichymi plażami i pysznymi kalmarami w porcie Porat. Ale to właśnie Jaskinia była zwieńczeniem naszej podróży – mistycznym, świetlistym finałem.

To, co wyróżnia tę wyprawę, to Kasia Baczyńska. Jej wiedza, ciepło, energia i pasja sprawiły, że czuliśmy się jak goście, nie turyści. Każde miejsce nabierało głębi dzięki jej opowieściom. Jej znajomość kultury, języka i ludzi pozwoliła nam odkrywać autentyczną Dalmację – nie tylko z folderu, ale żywą, codzienną, pachnącą winem i ziołami. Jeśli chcesz poczuć Dalmację naprawdę – pojedź z nami pod ojej opieką i przewodnictwem.

Z całego serca polecamy
Kordian, Eli Trips

a woman sitting on a stone staircase in Dalmacja - Chorwacja
Kasia w Dalmacja – Chorwacja