Twoja Niezapomniana podróż już czeka!

Montana – kraina kowbojów, która wciąż żyje

Kiedy myślimy o kowbojach, większości z nas od razu staje przed oczami obraz z westernu albo kadr z serialu „Yellowstone” – kapelusz, koń, zachód słońca nad prerią. Tymczasem Montana to kraina gdzie kowboje to nie legenda z ekranu, tylko żywa, wciąż wykonywana profesja. W Stanach Zjednoczonych obchodzi się nawet specjalny dzień poświęcony tej tradycji – National Day of the Cowboy – święto, które przypomina o odwadze, ciężkiej pracy i ogromnym wkładzie kowbojów w budowanie amerykańskiej kultury oraz, dosłowne wykarmienie kraju.

Dla nas, Polonii mieszkającej w Chicago, Montana bywa kojarzona głównie z Górami Skalistymi i parkami narodowymi. A to właśnie tu, w Yellowstone Country, duch Dzikiego Zachodu przetrwał najsilniej – i można go spotkać nie tylko na ekranie, ale i na żywo, choćby na naszej wyprawie po Górach Skalistych.

Kim właściwie są kowboje?

Kowboj to w najprostszym ujęciu osoba zajmująca się hodowlą i wypasem bydła – dogląda stad, przepędza je między pastwiskami, znakuje zwierzęta, jeździ konno po rozległych, otwartych terenach i dba o to, by stado przetrwało kolejne pory roku. To zawód, który wymaga nie tylko umiejętności jazdy konnej i pracy z lassem, ale przede wszystkim znajomości ziemi, zwierząt i pogody – bo w Montanie to właśnie pogoda decyduje o wszystkim.

I co ważne – to wcale nie jest wyłącznie męski świat. Wśród współczesnych ranczerów coraz częściej spotkać można kobiety, które prowadzą własne rancza, jeżdżą w rodeo i przekazują tę tradycję dalej, swoim dzieciom.

Historia hodowli bydła w Montanie

Hodowla bydła w Montanie rozwinęła się razem z gorączką złota. Gdy w regionie rosły obozy górnicze i tartaki, a armia sprowadzała coraz więcej wojska, by chronić rosnącą populację, zapotrzebowanie na żywność gwałtownie wzrosło. To właśnie wtedy Nelson Story, górnik, który zbił fortunę w Alder Gulch, zainwestował zarobione pieniądze w pierwsze stado bydła sprowadzone z Teksasu do Bozeman. Czteromiesięczna podróż była wyjątkowo ciężka, ale gdy bydło dotarło na miejsce, okazało się, że można je sprzedać dziesięciokrotnie drożej niż w Teksasie. W ślad za Storym poszli inni – w pewnym momencie aż pięćdziesiąt różnych stad jednocześnie pędzono do Montany.

Wielką zaletą tych terenów były ogromne, niegrodzone połacie ziemi, po których bydło mogło swobodnie się przemieszczać, a trawy w Montanie zasychały „na pniu”, co pozwalało zwierzętom wypasać się nawet zimą. Ten okres otwartych pastwisk nie trwał jednak długo. Po suchym i gorącym lecie 1886 roku przyszła mroźna, lodowata zima 1887 roku – bez schronienia dziesiątki tysięcy sztuk bydła zamarzły lub zginęły z głodu. Szacuje się, że ranczerzy stracili wtedy ponad połowę stad w całej Montanie. To doświadczenie na zawsze zmieniło sposób prowadzenia rancz – zaczęto hodować mniejsze stada w ogrodzonych zagrodach, jednocześnie przygotowując ziemię i zapasy paszy na trudne zimy.

Owce, które podbiły Montanę

Owce znacznie lepiej radziły sobie z surową zimą niż bydło, dzięki czemu Montana szybko stała się największym producentem wełny w kraju. Już w 1895 roku miasteczko Big Timber było największym producentem wełny w całych Stanach Zjednoczonych, eksportując w ciągu jednego roku ponad pięć milionów funtów wełny.

Żywy zawód, nie skansen

Dziś liczebność stad bydła w całych Stanach Zjednoczonych jest najniższa od 1951 roku. Wysokie ceny mogą być korzystne dla ranczerów, ale jednocześnie generują ogromne ryzyko po stronie kosztów – rynek jest zmienny, a hodowcy muszą planować z dużym wyprzedzeniem i działać równie defensywnie, co ofensywnie. Innymi słowy: prowadzenie rancza w Montanie to dziś tak samo wymagający biznes, jak sto lat temu, tylko z nowymi wyzwaniami.

Kultura Dzikiego Zachodu ma się jednak w Montanie znakomicie. Rodeo zostało oficjalnym sportem stanowym, a zawody odbywają się niemal w każdy letni weekend w całym regionie. Wciąż organizowane są prawdziwe spędy bydła, a co roku w Święto Pracy w miasteczku Reed Point odbywa się słynny Great Montana Sheep Drive – spęd owiec ulicami miasta, na który zjeżdżają się tłumy.

Kodeks Kowboja

Duch kowbojski jest w Montanie wciąż bardzo żywy. Stan ten, jak wiele innych na amerykańskim Zachodzie, uznaje tzw. Kodeks Kowboja (Code of the West) – zbiór zasad, które choć narodziły się na ranczu, brzmią uniwersalnie i aktualnie do dziś:

  • Żyj każdego dnia z uczciwością i odwagą.
  • Bądź dumny ze swojej pracy. Zawsze dawaj z siebie wszystko.
  • Zachowaj ciekawość świata. Ucz się i poznawaj tyle, ile możesz.
  • Rób to, co trzeba zrobić, i kończ to, co zacząłeś.
  • Bądź twardy, ale sprawiedliwy.
  • Jeśli coś obiecujesz – dotrzymuj słowa.
  • Dbaj o czystość myśli, słów, czynów i wyglądu.
  • Bądź tolerancyjny i staraj się rozumieć innych.
  • Miej odwagę stanąć w obronie tego, co słuszne.
  • Bądź dobrym gospodarzem ziemi i zwierząt, które ci powierzono.

Kowbojów spotkasz nie tylko w „Yellowstone”

Serial „Yellowstone” sprawił, że kowbojski styl życia znów stał się modny na całym świecie – ale w Montanie nigdy nie przestał być rzeczywistością. To wciąż żywy zawód i w dodatku nadal niebezpieczny, wykonywany przez konkretnych ludzi, których można spotkać przy pracy: na ranczu, na rodeo, przy spędzie bydła czy owiec.

I właśnie dlatego zabieramy Was tam, gdzie ta historia dzieje się naprawdę. Podczas naszej 13-dniowej wyprawy „Góry Skaliste i Dzika Natura Północno-Zachodnich Stanów” odwiedzamy Whitefish i Kalispell, przejeżdżamy słynną trasą Going-to-the-Sun Road przez Glacier National Park, zatrzymujemy się przy krystalicznym Lake McDonald i poznajemy historię oraz kulturę Indian z plemienia Czarnych Stóp (Blackfeet), których rezerwat graniczy z parkiem. To właśnie w tej części Montany duch kowbojów i rdzennych mieszkańców tych ziem czuć na każdym kroku – w krajobrazie, w ludziach, w codziennym życiu małych miasteczek, przez które przejeżdżamy.

Jeśli marzycie o tym, by zobaczyć prawdziwą Montanę – nie tylko tę z ekranu telewizora – zapraszamy z nami, z polskim przewodnikiem, prosto z Chicago.

Sprawdź szczegóły wyprawy „Góry Skaliste i Dzika Natura Północno-Zachodnich Stanów” – 13 dni: 👉elitrips.com/product/gory-skaliste-13-dni-oregon-washington-state

Zadzwoń: 773-920-2400 lub napisz: office@elitrips.com

Eli Trips – wycieczki z Chicago dla Polonii, z polskim przewodnikiem.