Twoja Niezapomniana podróż już czeka!

Utah — naturalne studio Hollywood. Gdzie kręcono największe filmy?


Wyobraź sobie, że stoisz w miejscu, gdzie Tom Cruise wspiął się na stromą skałę w „Mission: Impossible 2″. Albo tam, gdzie Forrest Gump zakończył swój słynny bieg. Albo pod łukiem skalnym, przez który wypadł młody Indiana Jones, uciekając przed łowcami skarbów. To nie jest plan filmowy zbudowany na zamówienie w Los Angeles. To są prawdziwe miejsca. I wszystkie leżą w jednym stanie — w Utah.
Utah od ponad stu lat jest ulubioną scenografią Hollywood. Krajobraz tego stanu — solne pustynie, czerwone skały, kaniony głębokości setek metrów, wulkaniczne formacje i zaśnieżone szczyty Gór Skalistych — sprawia, że reżyserzy z całego świata przyjeżdżają tu po to, czego nie znajdą w żadnym studio. A fani filmów mogą to wszystko zobaczyć na własne oczy. Sprawdziliśmy, co warto odwiedzić — i podpowiadamy, jak zabrać się do Utah razem z nami.

Zanim wylądował promsik — Utah grało inne planety

Zacznijmy od czegoś zaskakującego. Gdy w kultowym filmie z 1968 roku Charlton Heston ląduje na Planecie Małp, tak naprawdę ląduje na Lake Powell — zbiorniku wodnym w Glen Canyon National Recreation Area w Utah. Ten surrealistyczny pejzaż z czerwonego piaskowca i turkusowej wody wyglądał tak nieprawdopodobnie, że producenci nie potrzebowali żadnych efektów specjalnych. Trzydzieści pięć lat później na tym samym miejscu — tyle że przy wyższym poziomie wody — ląduje w kapsule ratunkowej Sandra Bullock w filmie „Grawitacja„.

Na Lake Powell kręcono też „Johna Cartera” (gdzie jezioro gra Marsa), a Patrick Swayze i Keanu Reeves skaczą tu ze spadochronem w „Katastrofalnym Puncie”. Gdybyś miał wyliczać wszystkie produkcje z tym miejscem w tle — lista byłaby długa.

Jeszcze bardziej kosmicznie robi się w Goblin Valley State Park, gdzie wiatrem i wodą wyrzeźbione skały przypominają grzyby albo figury z innej galaktyki. Tu w 1999 roku kręcono parodię Star Treka „Galaxy Quest” — i trudno się dziwić. Nie trzeba było budować żadnej scenografii. Wystarczyło przyjechać i kręcić.


Dziki Zachód — i to nie jest metafora

Utah to ojczyzna westernu. Monument Valley Navajo Tribal Park — te ikoniczne, pomarańczowe mesy wyrastające z płaskiej pustyni — weszło do świadomości całego świata dzięki Johnowi Wayne’owi. W 1939 roku reżyser John Ford nakręcił tu „Dyliżans” i od tamtej pory Monument Valley jest synonimem Dzikiego Zachodu. Kręcono tu dziesiątki westernów, ale też coś zupełnie innego: DeLorean z Marty McFlym przemierzył te drogi w „Powrocie do przyszłości 3″, a Forrest Gump właśnie tu zakończył swój wielomiesięczny bieg i zawrócił do domu.

Na Mile Marker 13 na Highway 163, na południe od Mexican Hat, stoi znak wskazujący „Forrest Gump Point” — jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc do selfie w całej Ameryce. Zdjęcie, które każdy zna: prosta droga, czerwone skały po bokach, błękitne niebo. Teraz wiesz, gdzie to jest.

Miasto Kanab w południowym Utah zarobiło na filmach tyle, że nazywane jest „Małym Hollywood”. Ponad 200 westernów, filmów i seriali telewizyjnych powstało w tym rejonie. W Parry Lodge — miejscowym hotelu — mieszkali podczas zdjęć Ronald Reagan, Dean Martin, Gregory Peck i John Wayne. Frank Sinatra miał tu wybudowany dla siebie basen. Wayne mieszkał tuż za nim. Zdjęcia w lobby przypominają, kto tu nocował.


Indiana Jones, Thelma i Louise, oraz Mission: Impossible

Moab — małe miasto pomiędzy Arches National Park a Canyonlands — to absolutna mekka filmowych turystów. W 1949 roku powstała tu najstarsza komisja filmowa na świecie, Moab to Monument Valley Film Commission, bo zapotrzebowanie na te okolice było tak duże, że trzeba było tym jakoś zarządzać.

W Arches National Park, pod słynnym Double Arch, kręcono scenę otwierającą „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”. Tam młody Indy (grany przez River Phoenix) ucieka z jaskini przed złoczyńcami. Jeśli oglądałeś ten film, zapewne rozpoznasz to miejsce od razu.

Niedaleko stamtąd, przy Courthouse Towers, Thelma i Louise (Geena Davis i Susan Sarandon) zamykają policjanta w bagażniku jego własnego radiowozu. A słynna scena finałowa — kiedy pędzą samochodem nad krawędź kanionu w tym, co wydaje się być Wielkim Kanionem — to tak naprawdę Fossil Point pod Dead Horse Point State Park. Miejsce jest nawet oznaczone na Google Maps jako „Thelma & Louise Point”.

Ten sam Dead Horse Point State Park pojawia się na początku „Mission: Impossible 2″, kiedy Ethan Hunt (Tom Cruise) wspina się na pionową skałę — bez asekuracji, bez liny — aż staje na szczycie z roztaczającym się za nim ogromnym panoramicznym widokiem. Widz myśli: Wielki Kanion. Naprawdę: Utah.


Salt Lake City — komedia, musical i polityka

Utah to nie tylko przyroda. Salt Lake City ma swoją filmową historię, choć zupełnie inną.

Na lotnisku Salt Lake City International Airport kręcono sceny z „Głupiego i głupszego” (1994) — Jim Carrey żegna się tu ze swoją miłością. Budynek przy 228 S. 300 E służył jako dom Lloyd’a i Harry’ego. Szkoła East High School to kultowe miejsce dla fanów serii „High School Musical” — tu Zac Efron i Vanessa Hudgens walczyli o główne role. A Utah State Capitol grało gmach Kongresu USA w „Legally Blonde 2″ — po tych schodach wchodziła Elle Woods (Reese Witherspoon).


Bonneville Salt Flats — solna pustynia jak z innego wymiaru

Jadąc autostradą I-80 na zachód od Salt Lake City, trafia się na Bonneville Salt Flats — bezkresną, białą, solną pustynię. To tu Will Smith jako kapitan Hiller ciągnie za sobą nieprzytomnego, cuchnącego kosmitę w drodze do Obszaru 51 w „Dniu Niepodległości”. I tu Jack Sparrow (Johnny Depp) ląduje ze swoją Czarną Perłą w „Piratach z Karaibów: Na Końcu Świata”. Anthony Hopkins ściga tu swoje marzenia w „Najszybszym Indianinie na świecie”.

Solne płaskie to miejsce, które wygląda jak efekt komputerowy, a jest stuprocentowo prawdziwe. Horyzont jest tak płaski i odległy, że można zobaczyć krzywiznę Ziemi.


Robert Redford i jego Utah

Osobny rozdział należy się Robertowi Redfordowi. Ten aktor i reżyser zakochał się w Utah na planie „Butcha Cassidy’ego i Sundance Kida” w 1969 roku — i już tu został. Kupił ośrodek narciarski u stóp góry Timpanogos i przekształcił go w Sundance Mountain Resort, który stał się centrum niezależnego kina i domem słynnego festiwalu Sundance.

Warto zajrzeć do baru Owl Bar w resorcie — jego ściany pokryte są zdjęciami z filmów Redforda, a zabytkowy bar z 1890 roku pochodził z Wyoming, gdzie podawano trunki prawdziwemu Butchowi Cassidy’emu.

Niedaleko, w miasteczku Grafton — jednym z najlepiej zachowanych ghost towns na zachodzie USA — nakręcono scenę, którą zna cały świat: Butch Cassidy i Etta Place jadą na rowerze przy dźwiękach „Raindrops Keep Fallin’ on My Head”. Piosenka dostała Oscara. Miasto Grafton stoi do dziś.


Dlaczego Hollywood wraca tu od stu lat?

Bo nie ma drugiego takiego miejsca na Ziemi. Utah oferuje w promieniu kilkudziesięciu kilometrów: czerwone kaniony, śnieżnobiałe solne pustynie, kosmiczne formacje skalne, rzeki, jeziora i góry. Jeden stan gra wszystkie role: Dzikiego Zachodu, innej planety, Marsa, Wielkiego Kanionu, Kongresu USA i fikcyjnego lotniska z filmów akcji.

Istniejący od niedawna Utah Film Trail — szlak z fizycznymi oznaczeniami przy ikonicznych lokalizacjach filmowych — pozwala turystom odnaleźć te miejsca samodzielnie. Ale żeby zobaczyć je wszystkie, potrzebujesz czasu, planu i kogoś, kto wie, gdzie jechać.


Chcesz to zobaczyć na własne oczy?

Utah jest jednym z kluczowych przystanków naszej wycieczki do Parków Narodowych USA i Kalifornii. Jedziemy tam z polskojęzycznym przewodnikiem — bez stresu planowania, bez błądzenia po mapach, za to z historiami, których nie ma w żadnym przewodniku.

👉 Szczegóły trasy, terminy i ceny znajdziesz tutaj: Wycieczka do Parków Narodowych USA i Kalifornii z Chicago – 12 dni

📞 773-920-2400 | 773-217-2525 📧 office@elitrips.com


Zespół Eli Trips #elitrips #ExploreAndRelax #utah #filmy #hollywood #dzikizachód #parkinarodowe #usa #amerykapl #wycieczki